100 metrów od lwów

Poranek jest konkretnie poranny. Budzimy się o 5:20. O 5:45 mamy śniadanie a o 6:15 ruszamy na ostatni etap safari. Na śniadaniu pyszne naleśniki, fasola, kiełbaski i tosty. Mimo pośpiechu wymieniamy się żartami z ekipą z naszej wycieczki i innymi. Finką, Kenijką, Włochem, Irlandką i trzema Niemcami. Wczoraj ze względu na rozjechany przejazd, John zdecydował […]

Safari w parku narodowym Maasai Maara

Budzik obudził nas o 4:30. Nie do końca byliśmy pewni czy mamy dobrą godzinę – internet jest bardzo słaby i jest problem nawet z synchronizacją godziny 😁. Mając tę świadomość ogarniam się gdy chłopacy jeszcze leżą w wyrkach. Po chwili słychać klakson samochodu Kamau. Jesteśmy w szoku bo przecież jeszcze powinniśmy mieć czas, albo jednak […]